Kochani przepraszam za wszystko. Wiem, że jeszcze miały być rozdziały, ale stwierdzam, że ten blog naprawdę mi nie idzie. 
Wypaliłam się z tym opowiadaniem. Mam nowego bloga i serdecznie na niego zapraszam. Ten po prostu mi nie wychodzi.
ZAPRASZAM NA EPILOG ;C Może kiedyś wrócę… tutaj. 

_________________________________________________________________________________________________________________________

EPILOG !

I tak oto w ten sposób dobiega koniec historii o miłości między zwykłym człowiekiem, a gwiazdą. Przez kolejne dni, tygodnie, miesiące Zayn Malik próbował przeprosić swoją dziewczynę. Za każdym razem jednak z marnym skutkiem. Dopiero kiedy dziewczyna uświadomiła sobie, że nie może bez niego żyć zmieniła decyzję. Życie bez niego było puste, monotonne i obojętne. Nie miała na nic ochoty,a najgorsze było to, że dziewczyna okazała się być w ciąży. Początkowo chciała sama wychować i wyjechać, jednak kiedy Zayn się o tym dowiedział nie pozwolił jej na to. Opiekował się nimi każdego dnia, aż w końcu Nina mu wybaczyła. Mulat oświadczył się jej, a za 9 miesięcy zostali rodzicami ślicznej córeczki. A co do Caroline i Louisa ich miłość również przetrwała. Chłopak oświadczył się blondynie i oczywiście zgodziła się. Nie mieli jeszcze dziecka, ale planowali je za rok, albo kilka miesięcy. Cała czwórka wyprawiła razem wesele i zostali połączeni w węzeł małżeński aż do śmierci. 

THE END

WIEM BEZSENSU, ALE COŚ MUSIAŁAM WYMYŚLIĆ. DZIĘKUJĘ, ŻE ZE MNĄ BYLIŚCIE I ZAPRASZAM NA DRUGI BLOG. MAM NADZIEJĘ, ŻE TEŻ WAM SIĘ SPODOBA:


http://in-my-mind-i-cry-for-love.blogspot.com/